BobPL
Moderator
Posty: 49
Rejestracja: 2012-01-20, 00:34

2012-08-27, 00:23

Witajcie.

Słowem wstepu, chciałbym zacząć temat, w którym w miarę mojej wiedzy oraz zdolności oceny postarałbym się prezentować gitary basowe, na które warto rzucić okiem.
Docelowo chciałbym utworzyć w tym temacie pewnego rodzaju bazę danych o gitarach basowych, którymi początkujący basiści mogą być zainteresowani.

Postaram się tutaj omówić gitary w sensownym zakresie cenowym, tak aby każdy początkujący mógł wybrać coś dla siebie.
Ceny będą podawane dla basów używanych - do nowych należy dodać około 40% ceny. Uważam jednak, że zakup nowej gitary na start mija się z celem - po prostu szkoda pieniędzy, a nie przewidzimy czy basowanie stanie sie naszą pasją, czy po prostu jest chwilową zajawką.

W temacie zamieszczę nazwę producenta oraz model gitary (ewentualnie nazwę lutnika) oraz własną, subiektywną opinię na jej temat.
Baza będzie prowadzona w oparciu o moje subiektywne doświadczenia oraz odczucia, może wydawać się nieco chaotyczna, jednak postaram się prowadzić ją tak, aby każdy początkujący basista znalazł 'coś dla siebie'.


Tak więc, do dzieła!

Mayones B4
Zakres cenowy: do 500 zł

Cóż tutaj dużo mówić - jest to klasyka w najczystszej postaci. Bas, od którego naprawdę wiele osób zaczynało swoją przygodę z basówką. Warto zwrócić na niego uwagę z racji tego, że w chwili obecnej jego cena na rynku wtórnym nie powinna przekraczać 400-500złotych. A w tej cenie, która - jakby nie patrzeć - nie jest zbyt wygórowana otrzymujemy gitarę basową o stosunkowo dobrym wykonaniu (Mayonesy były robione z dobrego drewna, co naprawdę czuć w przypadku basówek) oraz całkiem przyzwoitym - jak na tą półkę cenową - brzmieniu.
Od siebie - polecam ten bas osobom, które szukają czegoś na start, a przy tym mają budżet w granicach 500 złotych oraz wizje gry w kapeli. Mayo B4 spokojnie da radę pograć na szkolnych akademiach, zapewniając przy tym stosunkowo dobrą wygodę gry oraz całkiem poprawne brzmienie. No i cóż tu dużo mówić - w tej klasie cenowej, o ile znajdziemy takowego Mayonesa bardzo ciężko jest znaleść jakąkolwiek gitarę basową, która będzie od niego lepsza.
Oferty - warto przeglądać allegro oraz serwisy ogłoszeniowe. Te gitary wystawiane są stosunkowo rzadko, a w dobrych cenach 'schodzą' w ciągu doby. Także warto mieć oko na różne portale, bo to jest jedna z gitar, które - o ile są sprawne mechanicznie - mogę polecić z zamkniętymi oczyma i łapkami w gipsie.


Washburn T14 oraz T12
Zakres cenowy:
T12 - do ~300 zł
T14 - do ~450 zł


Washe. Gitary bardzo popularne, stosunkowo dobre w swojej klasie cenowej, prawidłowo z reguły wykonane, o niepowalającym - jednak stosunkowo poprawnym brzmieniu.
Zasadnicza różnica to układ przystawek - T12 to Precision, T14 to układ P+J. Ten drugi zapewnia nieco szersze spektrum brzmieniowe, jednak T12 można kupić bardzo często w niskich cenach (ileż to razy widziałem idealnego T12 za mniej niż 250-300zł..)
Oba basy są względem siebie bliźniacze, dlatego pozwolę sobie przybliżyć je w jednym 'zagadnieniu'.
Mozna wybierać w naprawdę rozmaitych wersjach wykończenia, od natural poprzez rozmaite 'klony wzorzyste' i tym podobne bajery. Aczkolwiek najważniejsze dla osoby szukającej pierwszego basu będzie to jak na takiej 'dużej gitarze' się gra. A na washburnach gra się całkiem wygodnie - z reguły warto wykonać odpowiednie regulacje, jednak po poprawnym setupie są to wiosła dość wygodne, które na pewno nie spowodują wyrobienia złych nawyków u początkującego.
Do tego walory brzmieniowe są - jak wspomniałem - całkowicie poprawne. Szału nie ma, ale czego się spodziewać w tej klasie cenowej? Brzmienie nie pozostawia po sobie jakiegoś zniesmaczenia, zwłaszcza, że basy Washburna można kupić bardzo tanio - a więc zawsze możemy wyskubać trochę kasy i ulepszyć elektronikę.
Ogólnie - te Washburny są godne polecenia - przyzwoite materiały, całkiem fajne wykonanie oraz atrakcyjna cena czynią z nich bardzo ciekawą propozycję na rozpoczęcie basowania. A z racji ich popularności mogę powiedzieć również, ze nie będzie późniejszych problemów z odsprzedażą - są to często polecane gitary basowe.


Vintage EST96
Zakres cenowy: do 800zł

Aktywna gitara basowa, na wzór sławnych MusicManów. Dlaczego ją opisuję? Jest to gitara, która zapewni nam bardzo przyzwoite wykonanie oraz niesamowite możliwości kreowania brzmienia za sprawą 3pasmowego układu aktywnego. Do tego jest oparta o półprofesjonalny hardware Wilkinsona, do którego nie można mieć większych zastrzeżeń.
W sumie jedyną wadą jako bas na start może być sam układ aktywny - gdyż może on maskować pewne niedociągnięcia w artykulacji początkującego basisty. Jednak przy odpowiedniej dozie ćwiczeń nie powinniśmy mieć z tym problemów. O tym Vintage warto wspomnieć, gdyż jest to nieco zapomniana gitara - o dziwo - pośród całej chmary chińskich badziewi. A ten bas jest jedną z ciekawszych propozycji jeśli szukamy brzmienia prawdziwego MusicMana - gdyż zarówno jego konstrukcja, jak i układ aktywny pozwalają zbliżyć się do oryginału.
Dodatkowo jest to ciekawa gitara na rozpoczęcie kariery basisty w kapeli - z racji aktywu możemy wpinać się bezpośrednio w mikser, odpada nam kupno drogiego i ciężkiego nagłośnienia basowego.
Vintage EST96 jest gitarą, która niewątpliwie może zainteresować początkujących basistów - zarówno wygoda gry jak i wykonanie pozostają na bardzo wysokim poziomie. Co do samego brzmienia nie można mieć większych zastrzeżeń - w miarę przypływu chęci oraz funduszy warto zmienić seryjny przetwornik, jednak do grania w domu na początku jest on w 100% wystarczający.
Ogólnie, polecam ten bas głównie ze względu na bardzo fajny, 3 pasmowy korektor, ciekawe możliwości brzmieniowe oraz ogólną wygodę gry. Wybierając Vintage EST96 postąpicie prawidłowo, gdyż ten bas sprawdzi się w każdym gatunku muzycznym, od bluesa po ciężkie brzmienia metalowe.

mikol44aj
Posty: 1
Rejestracja: 2018-03-14, 12:34

2018-03-14, 12:35

Seksowne dziewczyny z agencji http://www.london-escorts-girls.org.uk/ wiedzą, jak sprawić, byś poczuł się zrelaksowany i odprężony. Agencja działa na terenie całego Londynu. Wystarczy, że wybierzesz idealną dla siebie dziewczynę i umówisz się z nią na spotkanie.

Wróć do „Żłobek basistów”